Nowa Seria LOOK OF THE WEEK. Jedwabny Top + Szoper w Pepitkę

Często gdy wiem, że planujemy danego dnia robić mi zdjęcia to zaczynam wydziwiać. Wpadają mi do głowy najdziwniejsze zestawienia, wyciągam z szafy jakieś niewygodne buty, które przecież będą ładnie wyglądały i… finalnie kończę rzucając to wszystko w kąt i ubieram się tak jak bym miała normalnie gdzieś wyjść. Blogerki modowe, są blogerkami modowymi i mogą sobie pozwolić na kreację pewnych looków do sesji, które nie koniecznie mają sprawdzać się w codziennym życiu. Mają przyciągać uwagę, klikać się, zaskakiwać, wzbudzać kontrowersje no i oczywiście inspirować. Ja osobiście jednak lubię zaglądać na takie blogi, z których faktycznie mogę zaczerpnąć stylowe inspiracje do przełożenia na co dzień. Takie w których widzę, że niedużym wysiłkiem można zawsze wyglądać szykownie, czuć się swobodnie i przede wszystkim sobą. I co ważne, odtworzyć dane stylizacje podobnymi lub tymi samymi elementami. Dlatego dziś zostawiam was właśnie z takim #lookoftheday, który jest moją prawdziwą stylówką na sobotnie zakupy i obiad na mieście. Nigdy nie miałam chęci ani ambicji na kreowanie fikcyjnej rzeczywistości i udawanie czegokolwiek, a odkąd noszę dodatkowy bagaż to jeszcze mocniej odczuwam to, że chcę być w zgodzie ze sobą niż próbować wpasować się w oczekiwania innych lub trendy. To ciekawa zależność, zawsze byłam bardzo szczera, czasem szczera do bólu jak to się mówi, ale teraz nie potrafię udawać totalnie niczego! Wiecie jak to jest, czasem z grzeczności w niewygodnych sytuacjach możemy zdobyć się na uśmiech nr 5 i iść dalej. Teraz emocje mam wypisane na twarzy, w oczach i gestach bez możliwości totalnie żadnych manipulacji. Każdy uśmiech czy grymas są w pełni prawdziwe. I choć czasem jest to uciążliwe, to powoli się z tym oswajam i chciałabym żeby tak mi już zostało.

 

bluzka – vintage // spódnica – Reserved // buty – Vagabond // okulary – Illesteva

torebka – SOWL // kapelusz – Zara Man

 

Dwa słowa o stylizacji i już zostawiam was za zdjęciami, bo widzę, że tylko palce dotkną klawiatury i już mi się język rozwiązuje za bardzo. Jedwabny top to rzecz, którą w szafie mam ze sto lat. Lubię go za wygodę, kolorystykę, ciekawy subtelny motyw i oczywiście krój. Uwielbiam topy, które pięknie eksponują obojczyki. Wygląda to niezwykle kobieco i szykownie. Do tego bardzo wygodna, elastyczna ołówkowa spódnica z prążkowanej dzianiny wiskozowej. Wiązanie sznurkiem w talii przełamuje nieco jej formalny vibe co jest mi bardzo na rękę. Do tego żeby trochę się poprzecinać sylwetkowo, bo nie lubię wyglądać i czuć się jak bym miała więcej wzrostu niż mam, ulubione czarne buty za kostkę i czarny kapelusz. Jeśli chcecie się wydłużyć to wystarczy, że dobierzecie cieliste sandałki lub botki w jasnym kolorze. Opcja bardziej na luzie to oczywiście trampki albo sneakersy – również często przeze mnie wybierane.

Do tego torebka, tym razem wersja MAXI SOWL, bo tego wymagał grafik dnia. Bardzo dobrze mi się sprawdza, na pewno fakt, że ja ją projektowałam jest nie bez znaczenia, bo odpowiada idealnie moim potrzebom.. Jednak jestem przekonana, że jest nas w tym więcej! Mieści wszystko, ma wygodny pasek na klucze, dzięki temu znajdujesz je w ciągu sekundy, zasuwaną kieszeń gdzie możesz ukryć portfel albo tablet, przegrody po drugiej stronie i jeszcze kieszeń na telefon z zewnątrz. Metalowe nóżki od spodu, eleganckie i wygodne rączki na łańcuszku – chyba mogę tak długo wymieniać. Dumna jestem jeszcze z tego materiału, bo nie jest ławo znaleźć coś co będzie trwałe, #crueltyfree, nie poliestrowe i ładne. Uparłam się na pepitkę i jest! To 100% ekologiczny materiał wytwarzany z recyklingu z poszanowaniem środowiska naturalnego, jest też odporny na przebarwienia, ścieranie i pleśń. Czyż to nie idealnie na szoperkę XXL? W ofercie mamy również inne kolory i innowacyjne materiały, możecie też zaprojektować swój własny egzemplarz wybierając spośród różnorodnej kolorystyki, którą dysponuje nasza pracownia. Wystarczy, że wyrazicie taką chęć mailowo i dalej zostaniecie poprowadzone (contact@sowlofficial.com).

Widzę, że moje torebkowe tendencje idą raczej w stronę BIG, co jest dla mnie zaskoczeniem, ponieważ kiedyś nosiłam torebkę mniejszą od swojego obecnego telefonu. Jest to przy okazji jeden z zabiegów stylizacyjnych – im większa torebka dziewczyny tym wy będziecie drobniejsze wizualnie. Polecam przetestować przed lustrem, to naprawdę działa.

To tyle na dziś! Widzimy się za tydzień, a gdybyście tęsknili to codziennie jestem na Instagramie click. Do zobaczenia, ściskam! K.

Pssst! Zapraszam was na www.SOWLofficial.com, gdzie znajdziecie moją najnowszą kolekcję Madame.

Udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *