Wewnętrzny spokój – od czego zacząć?

Witam Cię ciepło na mojej stronie. Tym artykułem rozpoczynam serię #mentalhealth, w której podzielę się moimi sposobami na świadome zdrowe życie, kontrolę emocji i osiągnięcie spokoju ducha. To nie tak, że ja jestem oazą spokoju i pozjadałam wszystkie rozumy. Ja też jestem w procesie, tak jak Ty. Jednak, by zachować równowagę wypracowałam swoje sposoby, które jestem przekonana, że pomogą nie jednej osobie dlatego chce się nimi podzielić. Nie wiem przez co teraz przechodzisz, co złego dzieje się w Twoim życiu (oprócz pandemii i sytuacji politycznej w kraju, która jeszcze dodatkowo dokłada nam wszystkim), ale wiem jedno – to wszystko minie. Od Ciebie zależy jak szybko, bo to my sami budujemy swoją rzeczywistość. Nic się samo nie dzieje. Odłóż na bok rzeczy, na które nie masz wpływu i zajmij się tym na co masz wpływ. A Twoje zdrowie psychiczne zdecydowanie jest jedną z tych rzeczy. Równowaga emocjonalna jaką możesz osiągnąć pracą nad sobą pomoże Ci nie tylko teraz, ale i zaprocentuje w przyszłości na wielu polach Twojego życia.

Pewnego dnia uczeń zapytał Mistrza: „Jak długo trzeba czekać na zmianę?”. „Jeśli chcesz czekać – odparł Mistrz – to bardzo długo”.

Na początek chce Ci powiedzieć, że nikt ani nic nie może Cię ograniczać, nie pozwól na to. Nie ograniczaj też siebie sama. Znaj swoją wartość, koncentruj się na pozytywach, na swoich zaletach, na rzeczach za które jesteś wdzięczna. Pamiętaj, że każda negatywna myśl niesie za sobą kolejne negatywne. Każda pozytywna przynosi kolejne pozytywne. To Twoja codzienna decyzja, na którą ścieżkę chcesz wejść. Potem już Ci to wejdzie w nawyk, ale na początku musisz zachować czujność, mózg lubi nam płatać filge.

Na początek – Rozpoznanie

Na początku drogi do wewnętrznej harmonii dobrze jest zdać sobie sprawę z tego co nam ją zakłóca. Może ktoś Cię denerwuje, stresuje? Czym dokładnie? Może źle na Ciebie wpływa jakaś relacja, sytuacja zawodowa lub rozpamiętujesz słowa, które Cię dotknęły? Zastanów się nad tym, możesz spisać te rzeczy na kartce. Niektórych rzeczy nie możemy zmienić od razu, możemy zmienić jednak nasz stosunek do nich, by nie niszczyły nas od środka, a w międzyczasie pracować nad pozbyciem się ich całkowicie.

Ja osobiście miałam np. problem z przytykami osób z najbliższego otoczenia. Czasem starałam się bronić, ripostować lub odpłacać tym samym – co od razu mówię jest moim zdaniem drogą do nikąd. Bo nie jesteś w stanie wpłynąć na innych ludzi i nakazać im by nie mówili tego albo tamtego. Czasem będą to robić specjalnie albo dla „żartów”. Nawet jeśli byś była to łatwiej jest po prostu wpłynąć na swoje reakcje niż na cały świat dookoła. Najgorsze jest to jak przypomnę sobie tamten czas, że potem różne słowa zostawały mi w głowie, sprawiały, ze czułam się gorzej ze sobą, zaczynałam mieć o sobie złe zdanie, czułam że może nie jestem wystarczająca, myślałam o tym, denerwowałam się, oburzałam jak ktoś może tak pomyśleć, tak powiedzieć. Nie chciałam by ktoś miał o mnie mylne zdanie itp. Tylko, że to nie są rzeczy, które my jesteśmy w stanie kontrolować. A zajmowały mi głowę i nie wnosiły zupełnie nic pozytywnego.

Najważniejsze jest żebyś Ty sama wiedziała, ze jesteś fair i postępujesz w zgodzie ze sobą. To, że ktoś ma na Ciebie inny plan czy wyobrażenie o tym jak powinnaś postępować czy się zachowywać to już nie jest w ogóle Twój problem. Uwolnij się od tego. Masz prawo decydować o sobie, o tym jaka chcesz być i co robić ze swoim życiem. Nikt nie może Ci narzucać swoich filozofii ani za Ciebie decydować. I co ważne – poczuj się przy tym wszystkim wolna! Zaufaj sobie i swojej intuicji, pamiętając jednocześnie (ważne!), że masz prawo popełniać błędy i podejmować złe decyzje. To nic takiego, takie jest życie. Rośnij na swoich błędach, niech będą lekcją, która pozwoli Ci jeszcze szerzej rozwijać skrzydła.

Później – oswojenie i afirmacje

Teraz już wiesz co nie daje Ci spać spokojnie, co negatywnie na Ciebie wpływa i zwyczajnie Ci nie służy. Przypatrz się temu. Tak zwyczajnie spójrz na to z boku, ze spokojem i pełną świadomością. Nie zastanawiaj się teraz co z tym zrobić. Skup się na sobie. Jak to na Ciebie wpłynęło? Pomyśl też jakie zdanie masz o sobie samej i czy rzeczy, które przychodzą Ci na myśl to pełnowymiarowe Twoje szczere przekonanie czy może na Twoje postrzeganie siebie samej wpłynęły opinie innych? Ja na tym etapie ułożyłam własną mantrę, którą starałam się codziennie praktykować, aż do mnie dotrze. Jedna z moich pierwszych afirmacji brzmiała mniej więcej „Możesz o sobie decydować, to Twoje życie. Możesz być jaka chcesz i robić to co uważasz za słuszne. Opinie innych osób nie rysują Ciebie, to tylko opinie. Nie daj się sprowokować, nie pozwól by inni mogli tak łatwo wpływać na Twoje samopoczucie.”. I tutaj nasuwa mi jeden z moich ulubionych cytatów:

„Wpadanie w złość jest tak głupie, że trudno zrozumieć, w jaki sposób inteligentna ludzka istota może to uczynić. Ktoś coś robi, a Ty stajesz się zły? Ta osoba może robić coś niewłaściwego, może mówić coś złego, może próbować poniżyć Cię lub obrazić. To jej wybór. Jeżeli zareagujesz, staniesz się niewolnikiem. Jeżeli natomiast powiesz – Sprawia Ci radość, że mnie obrażasz. Mnie sprawia radość, że nie staje się zły. – zachowasz się niczym mistrz.”

Myślę, że tym pozytywnym akcentem możemy zakończyć pierwszy wpis z cyklu #mentalhealth. To dopiero początek. Mam wam jeszcze tyle do przekazania! Mantry, afirmacje możesz wykonywać tak jak chcesz. Moje sposoby będę opisywać szczegółowo w kolejnych wpisach. Polecam jednak już teraz zabierać się za to w ciszy koncentrując się na spokojnym głębokim oddechu. Kolejne artykuły będą dotyczyły książek, które ogromnie zmieniły moją świadomość. Będę pisała o zdrowych nawykach w kontekście diety oraz tego czym karmimy swoją głowę. Będzie o uzdrawiającej mocy oddechu i sile naszego umysłu. Zostaniesz ze mną?

Psst! Mam nadzieję pisać teraz znacznie częściej, jest to też dla mnie forma terapii tak jak już wielokrotnie wspominałam. Czysta kartka, pełna głowa i możliwość podzielenia się z innymi wiedzą, doświadczeniami, refleksjami to coś co nie tylko sprawia mi ogromną przyjemność, ale też leczy. Zatem w miarę możliwości wpisy będą znów regularnie (sobota rano do kawki). Standardowo jeśli zatęsknicie to znajdziecie mnie na Instagramie click. Ściskam i trzymam kciuki za Wasz wewnętrzny spokój, K.

P.S. Mam na sobie koszulosukienkę z mojej najnowszej kolekcji www.SOWLofficial.com, która wykonana jest z przemiłego dla ciała tencelu. Moje ubrania otulą Cię i zadbają o Twoje ciało, wykonane są z naturalnych, ekologicznych materiałów. Więcej o projektach poczytasz w naszych postach click.

1 komentarz

  1. Polinesja
    13 listopada 2020 / 19:39

    Uwielbiam Twoje teksty, przemyślenia i wskazówki 🌹 Wiele książek, które poleciłaś zagościły i u mnie 🙏🏻 Dziękuję i cieszę się, że mogę czerpać z Twojej wiedzy🌹 Wszystkiego dobrego ściskam P.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *